- Musimy porozmawiać. Na osobności.

Sama przewiązała włosy zieloną wstążką, pasującą do kwiatowego wzoru sukni.
- Naprawdę uważasz, że nauczysz mnie francuskiego przez jeden dzień? Panna
- Czuję się rozczarowany. Sądziłem, że wabikiem będzie moja kuzynka, a nie jej
- Dosyć. Nie będę z tobą dłużej dyskutował. Powiedziałem: robimy, co możemy. A teraz do widzenia, mam pilną robotę.
książkę. - Żebyś miała zajęcie.
- Przyśle ich... powiedział, że ich przyśle.
a po śniadaniu sprawdzała jeszcze, czy przygotowały się
Wyprawa do Dzielnicy Francuskiej odmieniła wszystko, co było dotąd między Glorią i Santosem. Tak jakby w ułamku sekundy tych dwoje obcych, choć ciekawych siebie ludzi połączyły nierozerwalne więzy.
takiej reakcji. Niedługo wytrwała w postanowieniach.
- Dlaczego uważa mnie pani za podłego? - spytał, odstawiając kieliszek. Był bardziej
Doszedł do wniosku, że przyrównanie jego umiejętności do poezji Byrona stanowi
Dziewczynka ciągle popłakiwała, ale też z zainteresowaniem spoglądała na nieznaną osobę.
Sąsiadka wzruszyła ramionami i zapaliła papierosa.
I ją bolało serce, ilekroć wygłaszała prowokacyjne zdania.

tobie.

że nie ma w niej czegoś mocniejszego niż herbata.

- Dziękuję - szepnęła.

- Co powiedziałeś? Chyba nie sugerujesz...

- To dla mnie przyjemność, wierz mi - odparła
na karb dzieci, przyjaciół, pracowników, stresu. Jak miała
- Smutne, ale prawdziwe - przyznał Lionel bez

- Proszę, Liz - szepnęła Gloria ze łzami w oczach. - Nie mów tak. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.

Chłopczyk wzruszył ramionami i uśmiechnął się psotnie.
lubiła - i pewnie nawet całowała - mężczyznę, który
ty tutaj robisz?